Jak już wiecie z poprzednich wpisów(wpis o różnicach między pochłanianiem a rozpraszaniem, wpis o pochłanianiu) rozpraszanie dźwięku to taka gorsza siostra bliźniaczka pochłaniania. Rozpraszanie jest bardzo niedocenianym zjawiskiem, co widać na podstawie ilości pochłaniaczy a ilości rozpraszaczy w studiach nagrań. Rozpraszanie ma nieco mniej wad niż pochłanianie, dlatego że duża ilość rozpraszania nie może nam aż tak zaszkodzić jak duża ilość pochłaniania w pomieszczeniu. A co najlepsze, przy pomocy rozpraszaczy możemy w bardzo podobny sposób kreować czas pogłosu czy jakość akustyczną pomieszczenia.
Jak to działa?
Wiemy, że kiedy mamy do czynienia z pochłanianiem to fala dźwiękowa jest częściowo pochłaniania przez materiał porowaty absorbera. Zaś kiedy mówimy o rozpraszaniu, to mówimy o fali dźwiękowej, która jest odbijana równomiernie we wszystkich kierunkach. Tutaj podobnie jak w przypadku pochłaniania duże znaczenie ma rozmiar nierówności na dyfuzorze. Dla długich fal te nierówności będą musiały być większe niż dla krótkich. Tutaj jak już się pewnie zorientowaliście nie ma praktycznie żadnego zaniku energii akustycznej.
Po co rozpraszać?
Podam Wam jeden mega ciekawy przykład zastosowania rozpraszania. Kiedy w pomieszczeniu do odsłuchu muzyki lub w realizatorce zastosujemy same pochłanianie to możemy nadziać się na sporo problemów związanych z falami stojącymi, równoległością ścian czy modami pomieszczenia. Ponadto między głośnikami znajdzie się jeden punkt – popularny sweet spot, który będzie rzetelny w przekazaniu brzmienia. Dzięki zastosowaniu rozpraszaczy takich sweet spotów możemy stworzyć więcej. A ponadto, unikniemy miejsc w pomieszczeniu gdzie dźwięk będzie bardzo mocno zniekształcony.
Podsumowanie
Rozpraszacze pozwalają zachować naturalną energię fali dźwiękowej w pomieszczeniu. W pewien sposób dobrze ją kierunkują, nie zabijają efektów pogłosowych i nieco redukują artefakty akustyczne pomieszczenia. W naturalny sposób też rozszerzają pole odsłuchowe. Każde dobre akustycznie pomieszczenie to kombinacja pochłaniania i rozpraszania, dlatego w procesie projektowania nie należy zaniedbywać rozpraszaczy.
Szczerze zachęcam Was do lektury serii wpisów o akustyce domowego studia nagrań – KLIK!
A ja tymczasem zapraszam Was na mojego instagrama, gdzie możecie łyknąć więcej aku-ciekawostek 🙂
KLIK


1 thought on “Rozpraszanie dźwięku i jego rola”