Standardowo już nawiążę do poprzedniego wpisu, w którym pisałam o działaniu różnego rodzaju kompresorów dynamiki. Nie mogłabym nazwać się sobą, gdybym nie poruszyła jednego z moich ulubionych tematów – korektory – czyli ekłalizacja – tak, to moje ulubione określenie, takie polsko-chamerykańskie. Pójdziemy tym trybem, który zaproponowałam już przy kompresorach – szybkie, ogólne wyjaśnienie jak działają korektory, a później przejdziemy do omówienia Waszych najulubieńszych wtyczek i zwrócenia uwagi na kilka niuansów. Działanie korektora jest nieco prostsze niż w przypadku kompresora i częściej potrafimy to sobie wygodnie zobrazować. Tutaj w większym stopniu możemy polegać na swojej intuicji, podnoszenie suwaka najczęściej wiąże się z „głośniej”, a obniżenie z „ciszej”. Ale może do rzeczy…
W wpisie na temat miksu wokalu hip-hopowego podzieliłam korekcję na dwa równie-ważne etapy. Jako tą pierwszą mam na myśli korekcję, która pozwoli oczyścić nagranie z rezonansów i nieciekawych częstotliwości, a także wstępne odfiltrowanie pasma, które nas nie będzie interesowało. Druga korekcja to będzie korekcja typowo brzmieniowa – czyli taka, żeby nasz wokal brzmiał atrakcyjnie – wydobywamy fajne częstotliwości i kierujemy nasze nagranie w kierunku finalnego brzmienia. Obie te korekcje wykonamy na tej samej wtyczce. Dodatkowo do obu korekcji polecam też metodę „przeczesywania” pasma, o której pisałam w poprzednich wpisach. Właśnie dlatego jest to naprawdę super metoda do szybkiego przeszukania dobrych i złych częstotliwości w nagraniu.
Widmo sygnału
Jeszcze słowem wstępu zaznaczę, że w przypadku korektora pracujemy na widmie sygnału. Widmo sygnału to nasz sygnał, ale w dziedzinie częstotliwości. Ścieżki, które nagrywamy charakteryzują się „upływającym” czasem. Patrząc na nagraną ścieżkę obserwujemy zmiany poziomu sygnału w czasie, patrząc na widmo obserwujemy zmiany poziomu sygnału dla danej częstotliwości. Żeby to lepiej zrozumieć, spójrzmy na nasz głos – to tak naprawdę pakiet sinusów o różnych częstotliwościach. Dzięki temu widmo pozwala na de-kompozycję tych sinusów na pojedyncze sztuki. A co więcej, przy użyciu korektora możemy te sinusy wzmacniać lub tłumić. A żeby to zrobić…. poznajmy nasze korektory.
ReaEQ – REAPER

Standardowo zacznę od korektora z Reapera. Do wyboru mamy tutaj częstotliwość (Frequency), wzmocnienie (Gain) i szerokość pasma wzmocnienia (Bandwidth). Tutaj podobnie jak w korektorze ujemna wartość wzmocnienia to tłumienie. Na wykresie mamy widmo sygnału, na osi poziomej częstotliwości, na osi pionowej jest poziom dźwięku. Domyślnie ten korektor ma cztery dostępne pasma, które możemy edytować. Dodatkowo można go rozszerzyć o większą ilość. Jest jeszcze opcja wysuwanej listy Type. Zajmiemy się tym na dłuższą chwilkę. Z listy tej możemy wybrać: Low Shelf, High Shelf, Band, Low Pass, High Pass, All Pass, Notch i Band Pass. Wszystkie poniższe typy filtrów są zrobione dla tego samego ustawienia – dzięki temu możecie w prosty sposób porównać ze sobą różne filtry.
Filtr Notch, ale węższy niż ten na załączonym rysunku, będzie dobry do pierwszego etapu korekcji – tej korekcji, którą wykonujemy w celu na przykład usunięcia rezonansów. Podobnie też filtr High Pass w przypadku wokalu będzie używany w tej pierwszej części. Do kreowania brzmienia najczęściej przydaje się filtr Band o różnej szerokości. Korektor Reapera działa w oparciu o przełączane filtry. W związku z tym na głównym panelu są tylko trzy suwaki, poprzez wybranie konkretnego filtru możemy edytować jego parametry właśnie tymi trzema suwakami. Dzięki temu panel jest bardzo uproszczony. Również można zmieniać wzmocnienie i częstotliwość bezpośrednio przy użyciu czerwonych oznaczeń na wykresie.
EQ3 – PRO TOOLS

Korektor Pro Toolsa ma dokładnie te same funkcje co wcześniej omówiony korektor. Natomiast wszystkie jego opcje są wyciągnięte na zewnątrz. Zamiast wcześniej występującej szerokości pasma Bandwidth mamy gałkę nazwaną jako Q – jest do dokładnie to samo, tylko tutaj szerokość pasma jest zdefiniowana jako dobroć filtracji. Na panelu frontowym mamy potencjometry dzielące nam pasmo częstotliwości na kolory – Low, Low-Mid, Mid, High-Mid, High. Skrajne filtry – High i Low posiadają możliwość zmiany typu z Shelf na filtr górno/dolno-przepustowy. Dwie szare gałki po lewej HPF i LPF mają możliwość zmiany typu z Notch na High/Low Pass. Jednak pozostałe gałki (pomarańczowa, żółta i zielona) w domyśle są filtrami typu Band Pass. Tutaj podobnie jak w Reaperze jest możliwe sterowanie filtrami z okna widma.
FRUITY PARAMETRIC EQ 2 FRUITY LOOPS

Korektor Fruity Loopsa jest jeszcze innym ciekawym bytem. Mamy tutaj podobnie jak w poprzednich widmo podzielone na siedem pasm. Na osi poziomej mamy orientacyjnie wypisane częstotliwości – na górze dla ułatwienia mamy nawet z grubsza nazwane pasma. Pionowe suwaki po prawej sterują wzmocnieniem sygnału. Na dole pod każdym suwakiem są dwa potencjometry FREQ i BW. FREQ pozwala na wybranie częstotliwości, BW to szerokość pasma – identycznie jak w poprzednich korektorach.
Podział pasma
Jak pewnie już udało Wam się zauważyć, że korektory są łatwiejsze w obsłudze niż kompresory. Podobnie jest też z ich działaniem – efekt mocnego wzmocnienia czy tłumienia można praktycznie od razu usłyszeć. Na tej podstawie możemy śmiało wprowadzać „zaplanowane” zmiany. Dodatkowo do ułatwienia pracy z korektorem dobrze jest znać „brzmienie” konkretnych częstotliwości. W oparciu o Audio Issues podam Wam 6 pasm częstotliwości, które są ważne dla wokalu. Pamiętajcie proszę, że każdy z nas ma różną barwę głosu i tych pasm nigdy nie możemy traktować jako pewniaków.
- Poniżej 100 Hz – zazwyczaj są to częstotliwości, które dobrze jest całkowicie odfiltrować od sygnału. Dla damskiego wokalu można nawet pokusić się o więcej niż te 100 Hz.
- Okolice 150 Hz – podbicie tych okolic pozwala wypełnić i „pogrubić” brzmienie wokalu. Bardzo przydatne dla cienkich i nosowych wokali.
- Przedział 400 – 800Hz – tutaj można poszukiwać pudełkowego brzmienia – poprzez przeczesywanie można znaleźć nieciekawe częstotliwości, które później można usunąć wąskim filtrem.
- Przedział 800 – 1000 Hz – znajdziemy tutaj „nosowość” wokalu, ale nie tnijcie tego obszaru za mocno, jest to bardzo ważne pasmo naszego głosu.
- Okolice 5 kHz – jest tu prezencja i wyrazistość wokalu, ale w przypadku języka polskiego trzeba już tutaj uważać na głoski syczące.
- Okolice 7 kHz – Audio Issues dopiero tutaj definiuje sybilanty, szczególnie damskie sybilanty będą tutaj widoczne, ale zwróć też uwagę na pasmo powyżej 7 kHz, często dodanie tam troszeczkę mocy pozwoli na wepchnięcie tlenu do wokalu – sprawdź.
Podsumowanie
Myślę, że tą dawką informacji możemy zakończyć na dzisiaj. Zatem zawsze wykorzystuj korektory i kompresory świadomie. Pamiętaj, żeby nie szukajć efektu, który chcesz osiągnąć. Najpierw obieraj sobie cel, a później osiągaj go przy świadomym wykorzystaniu wtyczek. W związku z tym nigdy nie działaj na oślep.
A ja tymczasem dziękuję za poświęcony czas, za masę Waszych pozytywnych wiadomości, to naprawdę dodaje mi werwy i pozwala działać. Dodatkowo wszystkich Was serdecznie zapraszam na mój instagram, link do niego możecie znaleźć po prawej stronie.
W komentarzu dajcie mi znać jakie korektory wykorzystujecie w swojej twórczości!
Po więcej ciekawostek z dziedziny audio bardzo serdecznie zapraszam Cię do śledzenia mojego profilu na instagramie!
KLIK








