Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej… No, ale czy na pewno? W tym wpisie chciałabym troszeczkę poruszyć kwestię akustyki w domowym studiu do nagrywania. Wspominałam już wcześniej, i zawsze będę to powtarzać, że akustyka to BARDZO ważny element nagrania. Dobra akustyka studia nagraniowego daje po prostu dobry start dla dalszej pracy z nagraniem. Jest szansa, że jeżeli opanujemy fale akustyczne w pomieszczeniu, to nie trzeba będzie potem szukać mankamentów i ciąć korektorem. Wspomnę jeszcze o tym, że rozwiązania tutaj przedstawione są semi-profesjonalne. Jestem zwolennikiem nagrywania profesjonalnej muzyki w profesjonalnych warunkach, wszystko inne można nagrać gdziekolwiek – a nawet – w Twoim pokoju z aneksem studyjnym. Na koniec wspomnę o skutecznej pracy z mikrofonem w kontekście akustyki. A jak go do tego przystosować? Przekonaj się.
„Czym charakteryzuje się dobre studio nagraniowe? Istnieje tylko jedno kryterium ostateczne – akceptacja zarejestrowanego w nim dźwięku przez słuchacza.” A. F. Everest.
IZOLACJA
Przede wszystkim najpierw zaznaczę kwestie, na które nie mamy wpływu. Pokój jest już wybudowany – więc izolacja akustyczna jest JAKAŚ, akustyka jest JAKAŚ. Nie ingerujemy w ściany, nie będziemy nic ryć i demolować. Usiądź w ciszy i posłuchaj swojego pokoju. Nie ma nic gorszego, niż sytuacja, kiedy ten nagrany 'take’ jest już idealny, no po prostu perfekcyjny, ale na ostatniej wyrecytowanej linijce słychać szczeknięcie psa sąsiada. Opcja poproszenia psa o nieszczekanie na czas nagrywania będzie dość skomplikowana – zaś skuteczna izolacja ścian wcale nie będzie łatwiejsza. Zrób co w Twojej mocy – zamknij okno, zamknij drzwi, wybierz „najcichszy” czas z całej pory dnia. Posłuchaj czy Twój komputer nie jest zbyt głośny, jeżeli słychać go na nagraniu spróbuj zaizolować jego obudowę. Można między podłoże a komputer włożyć materiał pochłaniający drgania, a akustycznie – schować komputer do szafy na czas nagrania.
ADAPTACJA
Poruszmy teraz kwestię adaptacji akustycznej w pokoju. Nie będę mówiła o tym, że miejsce na tekturki po jajkach jest w koszu, ale też nie wspomnę w tym wpisie o żadnych panelach akustycznych. Na początek trochę teorii. Czas pogłosu w pomieszczeniu będzie tutaj najbardziej kluczowy – pozwoli nam na ustalenie ile pochłaniania trzeba będzie wprowadzić do pomieszczenia, żeby warunki były optymalne. Za długi czas pogłosu spowoduje utratę wyrazistości w nagraniu i popularne „echo”, zaś głos ludzki lubi pomieszczenia z umiarkowanym pogłosem, w takich warunkach żyjemy i właśnie takie są dla nas naturalne. Zdefiniowanie jednej wartości czasu pogłosu nie załatwi sprawy, najlepiej sprawdzić to w funkcji częstotliwości. Łatwo i szybko taki bardzo orientacyjny pomiar można wykorzystywać darmowe oprogramowanie Room EQ Wizard. Optymalny czas pogłosu dla mowy powinien wynosić ok. 0,2 – 0,6 sekundy.

Praktyczny, ogólny wniosek z tych rozważań jest taki, że jeżeli słyszymy, że nasz głos po nagraniu ma dużo pogłosu, nie jest wyraźny to powinniśmy zastosować jakiegoś rodzaju pochłanianie. Każdy miękki materiał możemy nazwać pochłaniającym, skuteczne będzie wykorzystanie dywanu, sofy, koca czy otwartej szafy. Jednak z tym też trzeba być ostrożnym – materiały pochłaniające lekkie, takie jak dywan nie będą skuteczne dla niskich częstotliwości, za to bardzo mocno stłumią wysokie częstotliwości. Głos człowieka z reguły lubi się z wysokimi częstotliwościami, są one konieczne do wyrazistości i dobrego brzmienia. Jeżeli te wysokie częstotliwości nie brzmią zbyt dobrze, powinniśmy zastosować rozpraszacze np. w formie regału z książkami czy inny element o równomiernym, twardym układzie. Na niskie częstotliwości możemy zadziałać pochłaniaczami w rogach pomieszczenia (na przykład fotel).

MIKROFON
Dodatkowo możemy próbować popracować z mikrofonem i wykorzystać jego zalety. Dobrze jest używać mikrofonu o charakterystyce kardioidalnej, ustawiając do tyłem do najbardziej „gołej” (nie pokrytej żadnymi meblami) ściany w pokoju. Zawsze powtarzam, że mikrofon lepiej zabrzmi w środku pomieszczenia, czyli w największej odległości od ścian. W przypadku wokali hip-hopowych, dobre będzie nagrywanie w bliskiej odległości od mikrofonu. Dalsza odległość powoduje zbieranie przez mikrofon więcej odbić z pomieszczenia, a w efekcie więcej przestrzeni w wokalu – której w przypadku hip-hopu nie potrzebujemy.
Myślę, że kwestie akustyki w domowych studiach nagrań są bardzo ważne. Bardzo często zapominamy o nich, ignorujemy akustykę, a później kombinujemy w miksie jak to naprawić. Akustyka jest tak samo ważna w przypadku pomieszczeń odsłuchowych. Należy pamiętać, że mikrofon nagrywa dźwięk w pomieszczeniu, nie tylko nasz głos, ale to jak ten głos brzmi w pomieszczeniu, a to jak brzmi w pomieszczeniu silnie zależy od akustyki tego pomieszczenia.
Po więcej ciekawostek z dziedziny audio bardzo serdecznie zapraszam Cię do śledzenia mojego profilu na instagramie!
KLIK

